22 września 2012

3.


Znasz się z chłopakami z 1D już od roku i ani razu nie widzieliście się osobiście.
cz.1
Czwartek / Piątek
Siedzisz i rozmawiasz z koleżanką na gg. Zadzwonił Twój telefon, więc napisałaś "z.w". Dzwonił do cb Liam. Napisałaś o tym swojej koleżance. Odebrałaś :
T: Cześć, co tam ? .
L: Heeej ! . Dobrze, a tam ? .
T: Też - po drugiej stronie usłyszałaś chłopaków
L: Czekaj przełączę na głośnik.
H: Siema ! . Kiedy do nas wpadniesz ? .
T: Hay ! . Nie mam pojęcia ! .
N: Co powiesz na jutro ? . Przylecimy po cb ! .
T: Jutro ? . No okej ! .
L: To super ! . My już lecimy, pa ! .
T: Pa pa ! . - zaczęłaś się pakować, potem zapytałaś o zgodę rodziców. Nie chcieli się zgodzić, ale po długich godzinach błagania pozwolili Ci. Następnego dnia poszłaś do szkoły. Chłopaki mieli czekać na cb o 13:00 na lotnisku. W szkole byłaś rozdrażniona. W końcu przyjechał po cb tata. Musiałaś pójść z lekcji. Podczas jechania na lotnisko zadzwonił do cb Liam:
L: Czeeść, będziemy za godzinkę...
T: Okej, ja też.
H: Kto dzwoni ? . - wiedziałaś, że Liam i Harry się w tb podkochują. Jednak jednej rzeczy nie wiedziałaś : ciągle się o cb biją.
L: Kolega ! . - zdziwiło Cię to.
H: Serio ? . Nie (t,i)
L: Nie ! .
T: Okej kończę, pa ! .
L: Pa ! .
Chwilę potem Liam przyznał, że to z tb rozmawiał przez telefon. Harry się strasznie wkurzył i zaczął kłócić się z Liamem. Reszta chłopaków próbowała ich uspokoić. Ale nie wytrzymali i włączyli się do kłótni. Na lotnisku siedzieli i nie odzywali się do sb. Kiedy przyjechałaś na miejsce i ich zobaczyłaś rzuciłaś im się na szyję. Pierwsze na Zayna, Louisa i Nialla, a potem na Liama i Harrego całując ich w policzek. Pożegnałaś się z tatą i poszliście do samolotu. Siadłaś z tyłu z Harrym i powiedziałaś mu szeptem " Kocham Cię " po czym pocałowałaś go lekko w usta. Poprosiłaś go żeby nikomu o tym nie mówił. Po krótkiej rozmowie poszliście do chłopaków. Gdy przyjechaliście na miejsce pojechaliście do ich domu. Byłaś zaskoczona. Kiedy weszliście do środka pokazali Ci Twój pokój. Wypakowałaś się i poszłaś spać.
/ Harriet xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz